Na-Blogu.pl > Motoryzacja > Jak dbać o akumulator motocyklowy?

Jak dbać o akumulator motocyklowy?

akumulatory motocyklowe

Jeśli po zimowej przerwie masz kłopot z uruchomieniem motocykla – to sprawka akumulatora. Warto pomyśleć o tym zawczasu. Jeśli po sezonie, z nastaniem konkretnych chłodów odstawiamy maszynę do garażu, nie zaglądając do niej ani razu, możemy od razu rozgrzeszyć akumulator. To nasz brak zainteresowania jest przyczyną przymusowego postoju.

Izolacja przy pomocy srebrnej maty

Bez odrobiny zainteresowania akumulatorem nie ruszymy z miejsca. Warto zacząć od odpowiedniej izolacji termicznej. Bliskość silnika sprawia, że akumulator nagrzewa się, przez co zmniejsza się w nim objętość elektrolitu. Dalsze konsekwencje to krótki żywot części odpowiedzialnej za pewny zapłon. Wystarczy po zdemontowaniu starannie okleić obudowę akumulatora matą ekranującą (taką, jaką montuje się np. za kaloryferami). Będziemy mieć z tego podwójną korzyść – oprócz izolacji cieplnej także amortyzację kostki, co wpłynie na żywotność baterii w naszym jednośladzie.

Co dzieje się z nieużywanym akumulatorem?

Problemy podczas intensywnej eksploatacji to jednak nic w porównaniu z tym, gdy zostawimy nasz akumulator motocyklowy na pastwę bezczynności i niskich temperatur. Wiadomo, że każdy pojazd zyskuje na regularnej eksploatacji. Długie przerwy w uruchamianiu samochodu rozładowują akumulator i skracają czas jego eksploatacji. A co powiedzieć o motocyklu, który pół roku spędza nieużywany w garażu?

Przechowaj go pod naładowanego

To dobry czas, by zająć się zabezpieczeniem akumulatora. Przede wszystkim należy zdemontować część i umieścić ją w ciepłym oraz suchym miejscu. Jeśli garaż mamy nieogrzewany, akumulator do motocykla powinien znaleźć dużo o przytulniejsze otoczenie. Jeśli zostawimy go w temperaturze 0 st. C, wiosną będziemy mogli liczyć jedynie na 80 procent pojemności.

W tym okresie warto doładowywać akumulator prostownikiem lub – jeśli nie mamy czasu na regularne zajmowanie się tą czynnością – tzw. podtrzymywarką napięcia, która stale będzie monitorować i uzupełniać poziom voltów. Innymi słowy – zaopatrzmy się w prostownik z automatyką. Wiosną pozostanie nam jedynie dokręcić klemy, smarując je uprzednio wazeliną techniczną – i już będziemy mogli usłyszeć piękną muzykę silnika.

Tekst partnera: MotorGar – Sklep motocyklowy online

Podobne Artykuły

Napisz komentarz

Comment